W 2006 roku Tomáš Holetz na swoim blogu, w artykule "Nie umiemy kręcić dobrych filmów" pisał tak: Ostatnia słowacka komedia to "Pacho Hybský zbojník". Nakręcili ją w 1975 roku i od wtedy w naszych kinach nie było słowackiego filmu, podczas oglądania którego ludzie zwijaliby się ze śmiechu [1]. Minęło 10 lat i mimo że na Słowacji kręci się znacznie więcej (i lepszych) filmów niż w 2006 roku, to w repertuarze królują dramaty społeczne, a jeśli już pojawi się jakaś komedia, to zdecydowanie trudno zaśmiewać się przy niej do rozpuku. "Vojtech", w reżyserii Viktora Csudai, to chyba pierwsza słowacka pozycja z tego gatunku, przy której śmiałam się w głos.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Komediodramat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Komediodramat. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 18 lipca 2016
środa, 16 marca 2016
Aż po uszy (Až po uši) 2014/CZ
"Aż po uszy" w reżyserii Jana Hřebejka (w Polsce znanego z wielu filmów, m.in. "Pod jednym dachem", "Musimy sobie pomagać", Na złamanie karku", "Piękność w opałach", "Do Czech razy sztuka", "Niedźwiadek") to trzynastoodcinkowy komediodramat romantyczny, prosto ze skąpanej letnim słońcem Pragi. Jedna z trzech serialowych produkcji, jakie było nam dane obejrzeć w zeszłym roku w polskim tłumaczeniu (po "Cyrku Bukowsky" i "Na tropie prawdy"), tym razem na HBO.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
